Archive for Styczeń, 2013

Dom Bernardy Alba

2013-01-14 15.55.46

Dom Bernardy Alba (1936) to sztuka utrzymana w zupełnie innym klimacie, oszczędna w środkach, napisana prozą, która podkreśla ponury klimat dzieła. Bernarda Alba jest apodyktyczną matką pięciu córek, z których najstarsza, Angustias, ma trzydzieści dziewięć lat. Jedynie ona otrzymała od matki duży posag i szykuje się do ślubu z najprzystojniejszym młodzieńcem we wsi, Pepe de Romano.
Pepe rozkochał w sobie także dwie siostry swej żony. Bernarda przyłapując chłopaka w niedwuznacznej sytuacji z najmłodszą, Adelą, usiłuje go zastrzelić. Ta przekonana, że ukochany nie żyje, popełnia samobójstwo. Dla zrozpaczonej Bernardy sprawą honoru jest jednak chronić dobre imię córki i ukryć prawdę. Dla podkreślenia uniwersalnej wymowy dzieła Lorca nadał mu podtytuł Sztuka o hiszpańskich wieśniaczkach i określił je jako „dokument wiernie oddający rzeczywistość”.

2013-01-14 16.09.44

Dodaj komentarz

Komentarz czytelnika

„Miał on nieszczęście, że ilekroć rozbił gdzieś namiot i rozniecił ognisko, by się osiedlić stale, jakiś wiatr wyrywał kołki namiotu, rozwiewał ognisko, a jego samego niósł na stracenie.”

i drugie zdanie:

„Wierzył, że jakaś potężna a mściwa ręka ściga go wszędzie, po wszystkich lądach i wodach.”

są kluczowe dla opowiadania Henryka Sienkiewicza LATARNIK.Ta ręka,to Rosja carska,której jako żołnierz przysięgał wierność.Sprzeniewierzył się Carowi przystępując do powstania przeciw Rosji.Brak stabilizacji,rodziny,bo nie związał się z żadną kobietą.I najważniejsze,poddał się starości.

Na starość samotność jest zabójcza.Na starość dobrze mieć rodzinę,przyjaciół,spotykać się z sąsiadami,a literatura umila czas i przenosi w inne wymiary i nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem.

Krzysztof Belugowaty lat 70.

2013-01-14 15.30.59

„He was unfortunate that whenever I pitched a tent somewhere and kindled fire to settle permanently, some wind tore the tent pegs, blowing fire, and he himself carried to lose.”

and the second sentence:

  „He believed that a powerful and vengeful hand chasing him everywhere, on all lands and waters.”

are central to the story of Henryk Sienkiewicz LATARNIK. Other hand, the Tsarist Russia, which as a soldier. Oposit to the Tsar joined the uprising against Rosji. No stability, family, because I was involved with any women, and importantly, surrendered to old age.

In old age, old age, loneliness is killing. No good to have family, friends, meet your neighbors, and literature combining time and moves in other dimensions, and not a substitute for human contact.

Christopher Belugowaty 70s

Dodaj komentarz

Kalendarz

calendar

Dodaj komentarz

Słowa płynące z serca

Separation – rozdzielenie

Longing – tęsknota.

Like a turbulent wave – niczym spieniona fala

Where to look for hope? – gdzie szukać nadziei?

Soul like a castaway on the ocean of material existence – dusza niczym rozbitek na oceanie egzystencji materialnej.

Desire born from reading books – pragnienie zrodzone z lektury.

Huge greed to return home to his native beautiful land, the field painted – olbrzymia chciwość powrotu do domu, do pięknego rodzinnego lasu, pól malowanych.

Forget about the outside world – zapomnienie o świecie zewnętrznym.

Words from books flooding the soul – słowa z książek zalewają dusze.

Soul connects with house, with lan of eternal bliss – dusza łączy się z domem, krainą wiecznego szczęścia

Dodaj komentarz

Omawiamy Latarnika

W zeszły czwartek w Szkole Podstawowej przy ul Nowy Świat odbyło się spotkanie seniorów, emerytowanych nauczycieli, podczas którego omawialiśmy wybrane teksty literackie.

Spotkanie to nadało kierunek naszym studiom, słuchaczom dodatkowy bodziec do nauki języka angielskiego. Po przeczytaniu poniższych fragmentów nasunęły się wnioski zamienione w słowa płynące z serca. (patrz wyżej)

2013-01-14 15.21.28

On a time it happened that the light-house keeper in Aspinwall, not far from Panama, disappeared without a trace. Since he disappeared during a storm, it was supposed that the ill-fated man went to the very edge of the small, rocky island on which the light-house stood, and was swept out by a wave. This supposition seemed the more likely as his boat was not found next day in its rocky niche. The place of light-house keeper had become vacant. It was necessary to fill this place at the earliest moment possible, since the light-house had no small significance for the local movement as well as for vessels going from New York to Panama. Mosquito Bay abounds in sandbars and banks. Among these navigation, even in the daytime, is difficult; but at night, especially with the fogs which are so frequent on those waters warmed by the sun of the tropics, it is nearly impossible. The only guide at that time for the numerous vessels is the light-house.

Ocean

Pewnego razu zdarzyło się, że latarnik w Aspinwall, niedaleko Panamy, przepadł bez wieści. Ponieważ stało się to wśród burzy, przypuszczano, że nieszczęśliwy musiał podejść nad sam brzeg skalistej wysepki, na której stoi latarnia, i został spłukany przez bałwan. Przypuszczenie to było tym prawdopodobniejsze, że na drugi dzień nie znaleziono jego łódki stojącej w skalistym wrębie. Zawakowało tedy miejsce latarnika, które trzeba było jak najprędzej obsadzić, ponieważ latarnia niemałe ma znaczenie tak dla ruchu miejscowego, jak i dla okrętów idących z New Yorku do Panamy. Zatoka Moskitów obfituje w piaszczyste ławice i zaspy, między którymi droga nawet w dzień jest trudna, w nocy zaś, zwłaszcza wśród mgieł podnoszących się często na tych ogrzewanych podzwrotnikowym słońcem wodach prawie niepodobna. Jedynym wówczas przewodnikiem dla licznych statków bywa światło latarni.

2013-01-14 15.25.00

His voice failed Skavinski. The letters began to dance before his eyes; something broke in his breast, and went like a wave from his heart higher and higher, choking his voice and pressing his throat. A moment more he controlled himself, and read further:

„O Holy Lady, who guardest bright Chenstohova,

Who shinest in Ostrobrama and preservest

The castle town Novgrodek with its trusty people,

As Thou didst give me back to health in childhood,

When by my weeping mother placed beneath Thy care

I raised my lifeless eyelids upward,

And straightway walked unto Thy holy threshold,

To thank God for the life restored me,–

So by a wonder now restore us to the bosom of our birthplace.”

Skawińskiemu zabrakło głosu. Litery poczęły mu skakać do oczu; w piersi coś urwało się i szło na kształt fali od serca wyżej i wyżej, tłumiąc głos, ściskając za gardło… Chwila jeszcze, opanował się i czytał dalej:

Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogrodzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie, dziecko, do zdrowia powróciłaś cudem,
Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść, za zwrócone życie podziękować Bogu,
Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono…

The sun had gone already behind the gardens and the forest of Panama, and was going slowly beyond the isthmus to the other ocean; but the Atlantic was full of light yet; in the open air there was still perfect vision; therefore, he read further:

„Now bear my longing soul to those forest slopes, to those green meadows.”

At last the dusk obliterates the letters on the white paper,–the dusk short as a twinkle. The old man rested his head on the rock, and closed his eyes. Then „She who defends bright Chenstohova” took his soul, and transported it to „those fields colored by various grain.” On the sky were burning yet those long stripes, red and golden, and on those brightnesses he was flying to beloved regions.

The pine-woods were sounding in his ears; the streams of his native place were murmuring. He saw everything as it was; everything asked him, „Dost remember?” He remembers! he sees broad fields; between the fields, woods and villages. It is night now. At this hour his lantern usually illuminates the darkness of the sea; but now he is in his native village.

2013-01-14 15.25.50

Słońce już było przeszło nad ogrodami i nad dziewiczym lasem Panamy i staczało się z wolna za międzymorze, ku drugiemu oceanowi, ale i Atlantyk był jeszcze pełen blasku, w powietrzu widno zupełnie, więc czytał dalej: Tymczasem przenoś duszę moją utęsknioną – Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych… Zmierzch dopiero zatarł litery na białej karcie, zmierzch krótki jak mgnienie oka. Starzec oparł głowę o skałę i przymknął oczy. A wówczas „Ta, co jasnej broni Częstochowy” zabrała jego duszę i przeniosła „do tych pól malowanych zbożem rozmaitym”. Na niebie paliły się jeszcze długie szlaki czerwone i złote, a on w tych światłościach leciał ku stronom kochanym. Zaszumiały mu w uszach lasy sosnowe, zabełkotały rzeki rodzinne. Widzi wszystko, jak było. Wszystko go pyta: „Pamiętasz?”. On pamięta! a zresztą widzi: pola przestronne, miedze, łąki, lasy i wioski. Noc już! O tej porze już zwykle jego latarnia rozświecała ciemności morskie — ale teraz on jest we wsi rodzinnej.

2013-01-14 15.14.15

Dodaj komentarz